Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 1 gość i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
czwartek, 21 lutego 2008 - 23:46

Strona gotowa do druku
Rykowisko
Czasem jest pięknie ot tak, bez powodu. Jest miło. W sam raz odpowiedni wietrzyk kołysze koronami drzew, jasne słoneczne światło nie razi w oczy, zapach świeży otacza żywicznie, lub troszkę jak po deszczu mocny, organiczny. Szum liści uspokaja, usypia i pobudza za jednym zamachem, gdzieś w dali szczeka pies, plecak nie ciąży, szlak prowadzi delikatnie z górki trawersem przez wiatrołom a po górzysty horyzont bajkowa szachownica pól, zielone kleksy lasów i kosteczki domków. W plecaku kanapki z serem i pomidor i manierka z gorzką herbatą. Wszystko jest na swoim miejscu, ot tak bez powodu, bez zbędnego planowania. Pusty pociąg ze Zwardonia nie pachnie fiołkami, ale nawet to jest częścią tego niewymuszonego misterium. Stary pullmanowski skład turkoce na podkładach, wlokąc się niemiłosiernie dokładnie tak jak powinien, żeby przedłużyć te chwile, jak miło zrzucić buty i oprzeć stopy na siedzeniu, wyciągnąć się i napawać bólem łydek. W Węgierskiej Górce krowy pasą się koło torowiska.
Gdzieś indziej, w inną sobotę też jest pięknie. Wszyscy są roześmiani, rumiani alkoholem, oczy im błyszczą śmiechem. Niby beztrosko, niby normalnie ale jednak wszystko się składa idealnie. Współtorowo toczy się wieczór. Żółte światło żarówek, welony papierosowego dymu owijają zalotnie żyrandol. Ciepłe uczucie że masz przyjaciół, nie jakichś tam znajomych czy kumpli. Że ktoś kiedyś wziął kamerton i młotek i klucz i zestroił was odpowiednio. Takie niby nic, oni nie muszą o tym wiedzieć, grunt że ty wiesz, kołysząc się na krześle, plamiąc obrus zimną kawą. Ot tak, bez powodu nagle jest pięknie. Za oknem jasna noc wczesnojesienna lub wiosenna. Ganek opanowała zgraja kotów toczących boje o resztki grillowanej kiełbasy.
Czasem jest pięknie wbrew. Powinno być nie-pieknie a jest tak, jak być powinno, właśnie wbrew. Na przykład kiedy pada deszcz. Niebo szare, za szybą po której raz po raz spływa kaskada deszczówki. Zimno, plucha. Wiatr wyje w przewodzie wentylacyjnym. Na półpiętrze bloku z wielkiej płyty trzaska zepsute, niedomykające się okno. Właśnie wtedy smakuje mleko z miodem lipowym i wtedy słowa z zadrukowanych kartek wchodzą do głowy magicznym przejściem zarezerwowanym tylko dla deszczowych dni. W niepodległej republice starej wersalki, której jesteś absolutnym władcą, chroniony przed słotą wełnianym kocem, najpierw molto lento następnie andante w końcu poco a poco vivo pod powiekami rozgrywa się akcja. Nie myślisz o tym ale nie chcesz żeby się wypogodziło. Czujesz się prawie jak wtedy, kiedy miałeś cztery lata, a mama czytała ci „Dzieci z Bullerbyn” przy pełgającym świetle świeczki, bo elektrownia jak reszta komunistycznej gospodarki przeżywała głęboki kryzys. Jest pięknie.
Z biegiem lat zbierasz w głowie wspomnienia ulotne, niedoskonałe odbicia tych chwil, w których byłeś naprawdę szczęśliwy. Tak dogłębnie, prawdziwie szczęśliwy że aż coś kłuło w piersi. Bo w odpowiedniej chwili ktoś powiedział dokładnie to co trzeba było powiedzieć, bo nieznajoma dziewczyna uśmiechnęła się wtedy kiedy był ku temu najlepszy moment i skomponowała się idealnie z tłem, bo ptak zawisł nieruchomo w powietrzu a białe obłoki nad nim pędziły jak szalone. Piękno jest ulotne i kruche. Nie da się go kupić ani zdefiniować. Nie da się go zaplanować. Trwa pięć sekund i nadaje sens całemu życiu. Czasem się przytrafia. Wystarczy być czujnym.


Komentarze

Slaw
22-02-2008 - 17:36
Dziękuję Łukaszu.

Sławek.
Ardis_deLeveren
22-02-2008 - 19:15

Melancholijnie... Ale bardzo mocno optymistycznie, to melancholijnie. Przynajmniej takie mam wrażenie.

Morkai
26-02-2008 - 12:36

Dorzuciłbym jeszcze taką drobnostkę - strasznie często zdarza mi się łapać na tym, że kultowe są dla mnie takie chwile, o których w czasie ich wydarzenia nigdy bym tak nie pomyślał. Fajne przemyślenia ;)

ES
26-02-2008 - 12:39

Dokładnie tak, jak napisał Dr Ibsen. Po prostu.

brother_bethor
29-02-2008 - 12:23

Cóż, nie można się z Dr Ibsenem nie zgodzić. To nie może być przypadek, że akurat MY tworzymy tę stronę...