Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 2 gości i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
wtorek, 25 marca 2008 - 12:49

Strona gotowa do druku
WH40k
Graliście w scenariusze wh40k dla początkujących zwane „Partol”, prawda? Takie tam brzdąkanie się na 400 pkt z obciętą Kartą Organizacji Armii. Wiele razy pogrywałem sobie w takie scenariuszki – ale jakoś człowiek nigdy ich poważnie nie traktował. Ot taka zwykła zabawa. Prawdzie batalie to przecież tak półtora tysiąca punktów …najlepiej wzwyż. Takie dwa tysiące – to było już dokładnie to co podoba mi się najbardziej – każda armia może już rozwinąć pełnię skrzydeł i pokazać na co ją (i szefa) stać.

Tak naprawdę żyłem w tym błogim stanie nostalgii za bitwami „na 2k” przez cały okres mojej przygody z Czterdziestką. Do teraz. A dokładniej – do 15 marca 2008 roku. Bo jakoś po tym dniu bitwy na 2.000 pkt stały się dla mnie takie jak kiedyś patrzyłem na scenariusze patrolowe. W tym dniu w katowickim BARDZIE odbyła się …. APOKALIPSA. Czyste szaleństwo. Bo jakże inaczej nazwać 15.000 punktów (słownie: piętnaście tysięcy) na ogromnym wspaniale zrobionym stole. W dodatku wszystko (no prawie ;) pomalowane. Potężne armie ścierające się nie w bitwie, ale w jednym wielkim kataklizmie. Czy może być dla fana Warhammera 40.000 coś milszego dla oka i ducha, niż takie coś. Moja odpowiedź brzmi: NIE !! :D

Teraz troszeczkę o samym polu bitwy i armiach. Katowicki BARD (dzięki Tomkowi i Krzyśkowi) przygotował potężny stół 120”x72” z dużą ilością tematycznie ułożonych terenów. Jeszcze raz okazało się że zrobiony stół i pomalowane armie to już połowa sukcesu do dobrej zabawy. Powiem Wam szczerze, że wyglądało to DOKŁADNIE jak ze zdjęć pokazowych z Games Workshop umieszczonych w wielu armijnych i nie tylko kodeksach. Stół był wielki pod każdym tego słowa znaczeniem. Wracając do rozstawienia – koncepcja była bardzo ciekawa: stół podzielony po przekątnej – na jednej stronie przedmieścia, potem tzw. „pas ziemi niczyjej”, a na drugiej stronie już zabudowania miasta. Na środkowym pasie o szerokości około 18” rozrzucone były szczątki lądownika Aquila, które równocześnie stanowiły główne cele misji (4 szczątki – każdy warty po 500 pkt).

Wyglądało to tak:

http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/01St.jpg
1. Stół

http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/02Ziemianiczyja.jpg
2. "Ziemia niczyja"



Armie jakim przyszło się potykać były również specjalnie dobrane – strefy miasta miały obowiązek bronić w imię Imperatora siły Zakonu Ultramarines (dwie armie) wsparte przez zbrojne ramię Eklezji – Adeptus Sororitas, czyli Witch Hunters oraz trzy ciężkie pancerze Tau, którym także zależało na większym dobrze imperialistów. Armie prowadzili : Krzysiek (WH+Tau), Przemek i Adam (Ultramarines).


http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/03Imperialnisiwystawiaj.jpg
3. Siły imperialne się wystawiają ;)

http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/04GaradlaBenka.jpg
4. Nawet Baneblade`a mieli w garażu.

http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/05Bitwaprzybieraksztaty.jpg
5. Obrona Częstochowy.

Tymczasem po drugiej stronie atak na miasto przypuściły połączone siły renegatów eldarskich, Chaosu z Abaddonem na czele oraz wszelkiej maści robactwo z armii Tyranidów. Tutaj dowódcami byli: Piotr (Eldarzy), Daniel (siły Chaosu) oraz moja skromna osoba (Tyranidzi).

http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/06Zarobaczonawiartka.jpg
6. Zarobaczona ćwiartka

http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/07Eldarzy-renegaciiKejos.jpg
7. Eldarscy renegaci i siły Chaosu


Naszym celem było wyplenienie fanatyków imperialnych z tego miasta raz na zawsze i zająć szczątki pojazdu – zapewne kryjących w sobie ważne tajemnice.

http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/08Prisonbreak.jpg
8. Prison break?

http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/09SiyEklezji.jpg
9. Siły Eklezji

http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/10Ultra-fire-base.jpg
10. Ultra-fire base 1

http://i36.photobucket.com/albums/e42/Morkai_74/11Ultra-fire-base2.jpg
11.Ultra-fire base 2

Notatka: Wszelkie nazwy, znaki i znaczki związane z Warhammerem 40.000 są własnością Games Workshop!


Strona << | 1 | 2 | 3 | 4 | >>

Komentarze

Maximus
25-03-2008 - 13:58
Taa...
Impreza wyjątkowo miodna :D, ale na powtórkę to się dam namówić dopiero, jak sam sprawię sobie choć jedną "fordżową" zabawkę :P
przemosan
25-03-2008 - 14:11
witam.
naprawde bylo pieknie, ja chce jeszcze, 
Mam na ukonczeniu TAU wiec natepnym razem zagosci the Geater Good

PS. ja juz cos z forga mam, wiec jestm gotow
Morkai
25-03-2008 - 14:22

Adam... marudzisz :P Może drugi Benek? :D

A ogólnie to mnie się marzy jakiś taki czysto imperialno-heretycki pojedynek więc mocno prawdopodobne, że na następnym będzie u mnie CSM - pod warunkiem że mi się także uda coś sensownego wydobyć z FW :P

Inkq
25-03-2008 - 17:05

Tyle pomalowanych modeli to byłby dla mnie prawdziwy wstrząs xD

Raport świetny.

Ardis_deLeveren
25-03-2008 - 23:06

Uchhhh... Konkret. :] Konkretna, zbita, gęsta relacja. Sieczka musiała być niekiepska... Pozazdrościć. :]

A ci Ultrasi, jacy oni ślicznie pomalowani... Eeeek... :O

ES
28-03-2008 - 09:57

Pozazdrościć. Ale i podziękować - takie relacje wydatnie wzmacniają fazę :)

brother_bethor
29-03-2008 - 14:30

A miałem szansę wtedy zagrać :( Cóż, tym razem się nie udało, ale w przyszłości nie odpuszczę.

Ultrasi są kapitalnie pomalowani. Z drugiej strony srebrni Eldarzy do mnie zupełnie nie przemawiają.