Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 1 gość i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
środa, 14 maja 2008 - 21:59

Strona gotowa do druku
Rykowisko
Kochany pamiętniczku

Tak sobie siedzę na mojej mega-pufce którą zakupiłem w ikeji (super wypasik z serii Holmen Kollen) maziając pazurki takim ekstra wypaśnym zajzajerem żeby się plamki nie robiły i rozmyślam o bólu i głodzie i w ogóle o Afryce i Indonezji i tych dzieciach co to im muchy wchodzą do buzi i do oczu na tych wypaśnych zdjęciach w Naszional Dżeografik i tak myślę że ta Afryka to musi być pełna Głodów takich jak na reklamie Serka Danio, całe watahy onych Głodów żółtych w zielonych kubraczkach, muszą wokół tych obozów uchodźców w Darfurze się kręcić... Nie uważasz Pamiętniczku? Może by tam im do Etiopii lub Erytrei ONZ posłał ze trzy transportowce serka homogenizowanego, to by Głody zniknęły... Tak Myślę... Czasami... A w ogóle, na marginesie, to czytałem powieść takiego wypaśnego prozaika o aliasie artystycznym Shuty. Mówię ci Pamiętniczku mój kochany, głębia to była nad głębiami i niezwykle mnie intelektualnie zapłodniła ta lektura. To było o zagubionym we współczesnej konsumpcyjnej rzeczywistości młodym pracowniku banku, który na końcu chyba strzela sobie w głowę. Bardzo to było wstrząsające. Jak po lekturze przyniosłem tą książkę koleżankom z działu marketingu u nas we Firmie i powiedziałem im że w kilku miejscach ten wizjonerski autor używa słowa „target” to się wszyscyśmy niezwykle podniecili, bo u nas w Dziale Sprzedaży we Firmie to też mamy Target. Jak się nie wyrobi targetu to się ma po premii i menedżer ze sjuperwajzorem strasznie są źli... Okropecznie... A dziewczyny z marketingu to od razu mi mówią, że u nich to też jest coś takiego że „target grupa” i że trzeba marketing nastawić na „target grupę” i chodzi o to że jak sprzedajemy „krem na zmarchy” to „target grupą” są wszystkie baby, a jak „super skuteczny krem na zmarchy z technologią fińskiego noblisty Jussiego Pekkiego Pattalainenna” to „target grupą” są stare kaszaloty pomarszczone jak dupa mopsa nie przymierzając. Ale ja nie o tym Pamiętniczku chciałem ci powiedzieć, tylko o tym że też postanowiłem zostać pisarzem, jak pan Shuty i nawet wymyśliłem sobie alias artystyczny... Sfiochy... Skoro on może być „Shuty” to ja mogę być „Sfiochy” i to by się z francuska czytało „Sfioszi”. I coś na pewno napiszę, tylko jeszcze nie wiem co, ale na pewno wymyślę, w końcu tyle się dookoła dzieje rzeczy ciekawych i zajmujących. Przykład pierwszy z brzegu. Mam kolegę, wizażystę na dorobku z własnym małym studiem wizażu. Nazywa się Amadeo Koniecpolski (tak naprawdę Jacek Gżoła, ale kiedyś zmienił bo jak twierdzi „z takim szyldem daleko w branży by nie zaszedł”). Więc Amadeo chciał by być geyem, bo to pomaga w pewnych kręgach, można wysoko zajść, i w ogóle geye trzymają się razem (czasem nawet bardzo razem) i są lojalni i razem chadzają na takie majówki kolorowe i w ogóle wypasik. Więc Amadeo bardzo by chciał zostać jednym z nich, że może któryś by go wkręcił do „Gwiazdy Srają na Lodzie” albo „Jak Oni Ruchają”, a to wiadomo ekstraklasa i super kaska i ciuszki wypasik można potem zanabyć i lansik jest pełną gębą. Więc Amadeo bardzo by chciał, ale żadną miarą nie może się biedaczek zmusić do prykania w pupę... Rozumiesz Pamiętniczku ten dramat? Opowiadał mi w wielkiej tajemnicy że raz na takim rauciku to się całował z jednym faciem, że niby trelele i szubiduba, i nawet coś się tam przez spodnie poprzyjaźnili, ale jak doszło co do czego i wyniknęła „ta” kwestia. Że jednak ktoś by kogoś musiał pryknąć w pupę to on spanikował i uciekł. Wyobrażasz sobie ten dramat? Pompeje i Tunguska razem wzięte poprostu normalnie. No i ja bym może o nim napisał... Tylko bym mu imię zmienił dla draki-niepoznaki na Leonardo, albo jakoś tak. Albo Izaak, bo to też trendy. Szefowa Pablik Rylejszyns dała synowi na imię Izaak i kazała go nawet obrzezać.... Wspaniała matka... Chciał bym taką mieć, a nie taką wsiową jak ta moja, co to nic nie rozumie ze współczesnego świata. Dobrze chociaż że za studia zapłaciła, zacofana bigotka. Dobra kochany pamiętniczku. Ja muszę myknąć do łazieneczki żeby sobie tatuaż poprawić henną i takie waciki specjalne powsadzać między palce u stóp żeby ładnie pachniało. Buziaczki. Dozobaczyska Mój Ty Żelusiu.

P.S.
A dzisiaj w "Barwach Szczęścia" to ten brunet fajowy powiedział tej rudej że ją zdradził z asystentką... normalnie... a ona potem płakała tak "hyhyhyhy" oparta o drzewo w lesie... bardzo mnie to zapłodniło intelektualnie... jak sobie przypomnę tą rudą to od razu chce mi się iść do WC żeby się ze sobą poprzyjaźnić. No to Pa. Buziaczki.


Komentarze

ES
15-05-2008 - 15:52

Widać przerwy i milczenie niektórym nadzwyczaj dobrze służą... Odpadłem. Buziaczki!

brother_bethor
15-05-2008 - 17:01

Widocznie dr. Ibsenowi nadzwyczajnie służy nowożeństwo ;) Musiał sobie nieco podładować akumulatory i jak widać silniczek pracuje pełną parą.

CCC - Całuski Cukiereczki i Ciasteczka :P

Morkai
16-05-2008 - 07:58

Buehehehehe!! Najlepszy wykład jaki czytałem !! Ibsen! Doskonała forma :D ...no to lecę! Paaaa!

Inkq
16-05-2008 - 08:40

Gdyby nie to że kocham matematykę i bawię się plastikowymi żołnierzykami to pewnie miałbym zlansowany mózg xD

Kapitalny tekst dr Ibsen, szczytowa forma po prawdzie ;P

O dziwo mam znowu ochotę na filozofię xD

Slaw
16-05-2008 - 19:43
Wczoraj jadłem sobie budyń waniliowy. Jadłem, łyżeczka za łyżeczką i w pewnym momencie dotaro to do mnie. Kurwa - ja jestem konserwatystą. I to nie koniecznie dlatego, że lubię budyń waniliowy. Ja wyznaję konserwatywne wartości. A skąd to wiem? Bo zastanowiłem się jakie ja wartości chcę wpoić moim dzieciom. I są o­ne jakby trochę z innej epoki.

Było to bądź co bądź druzgocące dla mnie odkrycie, bo zawsze uważałem się za liberalnego liberała, chociaż daleko mi było do skrajnego oszołomstwa.

Co do tekstu - zastanawiam się kiedy zjesz własny ogon. Nie lubię tego oceanu cynizmu, chociaż trudno odmówić mu trafności. Nie przepadam za kpiną, ale właściwie trudno ocenić, kto jest jej adresatem. Chyba my wszyscy. W sumie - pisz dalej.

S.
ibsen
16-05-2008 - 20:43

Primo

Dziękuję za wszelkie komentarze, gdyż są one oznaką widomą i niezaprzeczalną że ktoś przeczytał i może nawet się uśmiechnął, a to w sumie Autorów wszelkiej maści cieszy że nie piszą tylko i wyłączie dla siebie.

Secundo

Kochany Sławku, to narazie jest sadzawka cynizmu lub jak kto woli "cynizmu tyle co kot napłakał". Oceany cynizmu dopiero przed nami:

- wykład X - O Kobietach czyli dlaczego wolę dyskutować z kurami

- wykład XI - Pieniądze szczęścia nie dają chyba że się je ma

- wykład XII - Jak dostałem dwadzieścia tysięcy złotych odszkodowania z powodu śmierci współmałżonka w wypadku komunikacyjnym i co sobie za to kupiłem

- wykład XIII - Dlaczego dzieci śmierdzą?

- wykład XIV - Czy wiesz że jeżeli onanizujesz się w wannie i spuszczasz się sobie na brzuch to jesteś pedałem?

- wykład XV - Historia człowieka który zjadł dwa kilogramy patisonów po czym adoptował sierotę z Ruandy

- wykład XVI - Jak rozumieć drugie przykazanie miłości (Mateusz 22, 37 i 39) "kochaj bliźniego swego jak siebie samego" czyli nie w pupę.

itp

itd

Slaw
16-05-2008 - 20:56
Czekam z niecierpliwością wspomożoną łaskawie przez drugie piwko. Moja Ty sadzawko ;).

S.
Kazadoee
18-05-2008 - 21:23
Bardzo ładny artykuł... A po za tym witam, ponieważ pierwszy raz udzielam się publicznie na waszym serwisie.
ES
19-05-2008 - 09:18

Cześć Kazadoee! Miło Cię widzieć!