Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 2 gości i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
środa, 15 października 2008 - 15:35

Strona gotowa do druku
WH40k







Nie wiem czy zauważyliście zmianę wizerunku strony internetowej GW...
Smutna to zmiana. Jak by koniec jakiejś epoki.
Nie masz już ani kawałka portalu w którym nie migotały by zachęcająco ceny, promocje a najczęściej pojawiającym się symbolem w każdym zakamarku jest mało swojskie "Ł" oznaczające walutę Wielkiej Brytanii. Każdy artykuł ma w szesnastu miejscach linka do sklepu i okraszony jest setką informacji o cenach i promocjach...
Okropność...
Marketingowy potworek...
O tempora o mores...
GW stoczyło się tak nisko że ze swej obecnej perspektywy dno widzi trzy kilometry nad głową.
Jakoś tak mnie to przygnębiło. Bo bardziej mi odpowiadał wizerunek firmy tworzonej przez hobbystów dla hobbystów, z całym balastem niedorzecznych posunięć finanosowo-wydawniczych. Nawet z tymi podwyżkami okropnymi byłem się w stanie pogodzić wiedząc że za tym wszystkim stoją nazwiska takie jak Rick Pristley, Andy Chambers czy Pete Haines... A teraz? Teraz powoli czuję się jak klient Mattela kupujący kolejne komponenty wymarzonego domku Barbie i Kena. Kończy się old-school, bez wazeliny wślizgujemy się w etap pełnego profesjonalizmu, w którym nie ma miejsca na sentymenty. Jest produkt i jest nabywca. Jest target sprzedaży. Są zebrania udziałowców i inne biznesowe imponderabilia. Zapewne jest rzecznik prasowy i grupa speców o PiaRu... Jasne że dalej będę grał w produkty GW i dalej będę kupował modele made in GW (albo made in China?) bo to moje hobby. Ale w całym tym zamieszaniu gdzieś się właśnie GW zgubiło hobby.
No cóż, o klimat w 100% trzeba będzie dbać we własnym zakresie.


Komentarze

Grish
15-10-2008 - 19:56

Zdecydowanie zgadzam się. Osobiście z sentymentem wspominam czasy Cytadeli, kiedy to zawitałem na tamtejsze forum kipiące wręcz entuzjazmem, zapałem, napalaniem się na każdy skrawek fluffu. Niestety, minęło. Może mi się zdziadziało, może nieco zmieniłem podejście do chopków.

Co do GW.... firma jak to firma, zarabia.Modele robi coraz lepsze, to i sprzedaż musi być coraz lepsza. A gracze? Kupią i tak. Trzeba pogodzić sentymenty z rzeczywistością.

BTW, robimy sobie z kumplami odskocznie od figurków od GW na rzecz fajnie zapowiadającego się systemu Flames of War. Okres II WŚ. Może znajdą się chętni? :)

Asar
15-10-2008 - 21:09
target

Wydaje mi się że skoro jest target to jest też biznes. Czasy się zmieniły tak samo jak zmieniło się GW. Teraz już "graczom" nie chce się wertować przez setki stron zasad. Jest coraz silniejsza konkurencja ze strony komputerów. Inne gry stają się coraz popularniejsze co obniża sprzedaż. Zobaczcie jak przy LOTRze zapowiadali skompilowanie zasad, nie doszło do tego bo bali się że spadnie sprzedaż.

Ardis_deLeveren
15-10-2008 - 22:44

A ja powiem, że się cieszę z tej zmiany. Poważnie.

Nie lubię pozorów i udawania, więc cieszy mnie, że i GW odrzuciło swoje, zwłaszcza, że już od dawna były one dziurawe, poprzecierane, nędzne i tak nieprzekonujące, że aż chciało się wyć z rozpaczy. Przynajmniej jesteśmy szczerzy - cała firma jest jednym wielkim sklepem, i nic ponad to.

A klimat i tak należy wyłącznie do nas.

Skoti
15-10-2008 - 22:51

Dla mnie nowy wygląd strony GW to kompletna porażka.Jest nieczytelny, zbyt zbajerowany. Nienawidze stron zflaszowanych, bo są kiepskie. Może i nowoczesne ale zupełnie niepraktyczne. Dlatego z wielkim rozczarowaniem przyjałem nową wersję strony GW.

ibsen
15-10-2008 - 22:57

GW zaczynało w garażu, potem stało się pionierem na rynku bitewniaków, następnie zyskało pozycję potentata w branży i pałeczkę prawie-że-monopolisty dzierży nieustannie do dzisiaj. Ja się pytam: jak to możliwe żeby jedna firma przez prawie trzy dekady dyktowała warunki i wyznaczała standardy dla naśladowców? Moim zdaniem jest to możliwe w dużej mierze dzięki oddanym hobbystom, fanom, zapaleńcom. To my, swoją pasją, podtrzymujemy mit wielkiego GW. A jakim cudem GW zyskało tak oddanych konsumentów? Moim zdaniem, w dużej mierze dzięki ogromnej radosnej pasji jaka wylewała się ze stron Starego White Dwarfa i tkwiła w skryptach Starej strony internetowej (jeszcze starszej niż ta do niedawna aktualna). Może ja się mylę, ale wydaje mi się że nie trzeba NACHALNIE walic po oczach marketingiem i reklamą, nie trzeba epatować cenami żeby sprzedać dobry produkt. Gdybym teraz miał znowu 18 lat i zastanawiał się czy wydać ciężko wyżebrane od starych kieszonkowe na chłopki, to bym się zastanowił.

Żeby była jasność, ja nie mam do GW pretensji, bo ich produkty nadal są najlepsze na rynku, ale myślę jednocześnie, że GW z etapu GAMES WORKSHOP przechodzi na wyższy poziom wtajemniczenia i powinno zmienić nazwę na GAMES SHOP, ponieważ klimat „warsztatu” zatraca się bezpowrotnie w klimacie „straganu”.

Asar
15-10-2008 - 23:47
Asar

Apropo muszę dodać że mają błędy w kodzie JS.

madprofesa
16-10-2008 - 22:56

GW się zmienia bo nie ma wyjścia-żeby przetrwać, nie ma ich za to co obwiniać ale faktem jest też, że my się starzejemy a z nami nasza pasja.

'Paliwo' się wypala, czar pryska. Najbardziej podobało mi się za 4 edycji, nawet Cytadela jeszcze nieźle wtedy hulała, teraz tak jakoś kuźwa inaczej. Kumplom coraz mniej chce się grać, chłopków nie chce się malować ani dziubać przy makietach.

Prawde mówiąc nie miałbym nic przeciwko temu, żeby GW wypuściło dobrą grę komputerową symulującą w 100 albo prawie 100% bitewniaka tylko wtedy wiele osób przerzuciłoby się całkiem na kompy i to byłby koniec.

Morkai
19-10-2008 - 01:02

EEee..mnie się ta zmiana podoba. Ba! Wbrew pozorom przybyło trochę rzeczy. Bardzo fajny dział i kilka arykułów do Demonów przybyło. Nie jest tak źle.

Ale to insza bajka. Tak naprawdę Ibsen poruszył dwie sprawy. Nazwijmy je sobie - "zmian" i "target". Otóż zmiany idą jednak per saldo na zdecydowanie lepsze. Nowe dexy, nowe modele...to i nowa strona itp. Druga sprawa to ten target włąśnie. NIestety starają się trafić w gusta i chyba mocno kłada nacisk na sprzedaż internetową. Taki czasy niestety..nie sprzedasz-nie żyjesz. Ale popatrz na to Łukasz tak....mogą robić 450 stronicowe dexy po sufit wypelnione fluffem.... grę podzieloną na 40 rund i każda po 6 faz... 10 testów na K100 ...z tabelą zapewne obejmującą wszelkie możliwe w rzeczywistości przypadki ....

Byłaby to sytuacja naprawdę całkiem możliwa.... tylko po co? Jestem już powiem szczerze w sytuacji gdzie fluff najlepiej czyta mi się w książkach (właśnie czytam LEgion D.Abnetta..widac po godzinie o której to pisze ;) ) w Dexach jest on pomału w formie suchych niemal faktów..i Dobrze!

Bo ogólnie jak mam ochotę zagrać, zrobić rozpę, czy pokminić taktykę to sięgam po dexa. I tyle.

Pewnie ż ewiele rzeczy się zmienia. Pewnie że nie podoba mi sie wszystko. Ale wolałbym by Wh40k nie podzilił losu Warzone czy też całego tabunu innych.

A więc przełknę takie zmiany ;)

ES
27-10-2008 - 15:03
Pełna zgoda z uwagą Morkaia: od fluffu jest stuff z BL. Na stronie GW niby coś było, ale w większości jednak stare i niewiele. Dlatego nie przeszkadza mi, że został czysty handel. Bitsów szkoda, to najbardziej boli, ale poza tym - grzeje mnie to.

Co nie znaczy, że strona mi się podoba. Jest... nieciekawa.
Ardis_deLeveren
27-10-2008 - 20:06

Strona jest sterylna i przeładowana flashowymi cudeńkami, przez co paskudnie długo się ładuje, tak więc tutaj duży minus.

Ale jeśli chodzi o bitsy - hm. Mam clawy, mam młotki, mam plazmy, melty, naramienniki, kataryny... Czyli w sumie wszystko to, co najpotrzebniejsze. Akurat bitsy mi chyba nie przeszkadzają.

Inkq
27-10-2008 - 20:36

Strona jest brzydka, ciężko chodzi. Trudno dostać się do konkretów. Ogólnie na minus, duży minus.