Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 1 gość i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
wtorek, 11 sierpnia 2009 - 22:59

Strona gotowa do druku
WH40k
Ardis

Podsumowanie: Furia Aniołów, Anioły... Eeee, Furii? Siakiejś takiej sflaczałej z lekka...

Właściwie nie wiem, co mam napisać... Rok (już drugi, z resztą) z Czelendżem dobiegł końca, przyszedł czas na podsumowanie wyników i... Hm. Jeśli chodzi o armię, nie da się ukryć, że wypadło kiepsko. Właściwie bardzo kiepsko; zrobiłem tak mało, że nie mam się nawet czym pochwalić. Winę za taki stan rzeczy ponoszą czynniki zewnętrzne. Ten rok akademicki był wybitnie ciężki, a jak wiadomo - first things first, moja działalność figurkowa spadła więc do zera. Gdyby obecny Czelendż miał miejsce za rok, mógłbym pewnie każdego miesiąca składać raporty pełne soczystych dobroci, a tak, to nie mam nawet zdjęcia żadnego na koniec, bo nie ma sensu wklejać tego samego sprzed roku...

Właściwie kłamię. Główną winę ponosi moje lenistwo. Rok był ciężki i nie ulega to wątpliwości, ale czasu, przynajmniej w drugim semestrze, miałem sporo. Tylko nie chciało mi się. Bad, bad Ardis <idzie się biczować>.

Anyways. Miałem zaszczyt być w tym roku prowadzącym Operacji. I było to interesujące doświadczenie. Na początku trochę się bałem, że wysiądę i ogólnie zaliczę faila, ale gdy szósty raport zawisł na stronie bez zakłóceń, odetchnąłem z ulgą. No i stopniowo udało się szczęśliwie dotrzeć do końca... :) Funkcja koordynatora łączyła się ze specyficznymi możliwościami i obowiązkami. Miałem dzięki niej ten przywilej, że mogłem pierwszy, przed wszystkimi, obejrzeć, co też Czelendżerzy podesłali w danym miesiącu. Nigdy co prawda nie trwało to zbyt długo, bo raport prędzej czy później lądował na stronie, niemniej było to przyjemne uczucie. Z drugiej strony, momentami byłem blisko kręcenia sobie pętli na szyję, zwłaszcza gdy przychodziło do wrzucania pierwszych raportów Skotiego... ;) Ale i to w gruncie rzeczy był przyjemny wysiłek - satysfakcję z pomyślnego wrzucenia tych pierwszych, olbrzymich raportów, miałem ogromną. A potem to już wszyscy jakby zrutynizowali sobie przysyłanie zdjęć (przy tej okazji chciałem gorąco podziękować wszystkim, którzy robili proste nazwy plików, zwłaszcza cyferki - nie macie pojęcia, jak to niesamowicie ułatwiało życie. Big thank you), ja nauczyłem się sprawnego składania tekstów w całość, raportów też przychodziło mniej, no i widmo katastrofalnego zatoru rozpłynęło się w nicości. W sumie było mi bardzo miło i mam nadzieję, że uczestnicy Operacji też są zadowoleni z mojego wywiązywania się z obowiązków. :)

No i to w sumie tyle... Gratuluję tym, co dotarli do mety naszego maratonu, a wszystkim - dziękuję za uczestnictwo. :)

Teraz zaś już kłaniam się i znikam, a na koniec tylko mówię:

http://www.subrosa.40k.pl/modules/typetool/pnincludes/uploads/czelendz2/finisz/Ardis/goczelendz.JPG



Strona << | 1 | 2 | 3 | 4 | >>