Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 1 gość i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
poniedziałek, 18 lutego 2013 - 20:25

Strona gotowa do druku
WH40k

W tym tygodniu mi się nie chciało, przyznajmy to. Niemniej jednak plan minimum wykonałem. Tak jakby. Wyciąłem bitsy, obrobiłem je nożykiem, ale... (prawie nic) nie skleiłem. Prozaicznie zabrakło mi kleju - zorientowałem się w sobotę wieczorem, że tubka nie nadaje się do użytku... no nic. Nadrobię w przyszłym tygodniu. Jest jednak poniedziałek i kleju nadal nie ma, więc nie ma też co czekać z aktualizacją.

Właściwie, to zrobiłem nawet kilka modeli więcej - znalazłem pudełko z metalowymi bionicznymi częściami (głównie od iron hands), które wykorzystałem na dodatkową piątkę havoców (a właściwie wykorzystam). Staram się unikać "fejlkastu", głównie z powodu krążących o nim opinii - uczciwie przyznam, że żadnego nie miałem w rękach na tyle długo, żeby ocenić jakość. Trochę mnie jednak korci, bo niektóre modele nowe są w pytkę. Zobaczymy.

Zdjęć nie ma, bo sensu nie wiedzę pokazywania woreczków z bitsami. W przyszłym tygodniu będzie za to sporo - planuję dosztukować rączki i broń przynajmniej do części figurek. Plan minimum to 10 zawodników. Plan optimum to oczywiście wszyscy (choć to raczej nierealne biorąc pod uwagę nadchodzący egzamin i obronę dyplomu).

Na koniec garść przemyśleń:
1. Niektóre metalowe części są trochę mniejsze niż plastikowe. A inne większe. Na modelu tego nie będzie widać ale porównując np. same korpusy mam takie wrażenie.
2. Całe szczęście, że mnie tknęło, żeby khornowcom ręce od gorów dołączać. Dostaną też główki, a to z powodu, że będę "wieloarmiowi". Jednym z moich projektów była renegacka gwardia budowana na bazie catachan, maruderów chaosu oraz ungorów. Biorąc pod uwagę dopuszczenie aliantów, assaultowi khornowcy będą stanowili ciekawe uzupełnienie strzelających gwardzistów. Nie wiem, jak ze skutecznością takiego rozwiązania, ale właściwie nie ma to wielkiego znaczenia.
3. Wyznaczyłem sobie termin skończenia armii. 26 maja 2013 r. Z malowaniem włącznie (nawet jeśli nie-koniecznie-moim...).

Do następnego wpisu.