Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 2 gości i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
czwartek, 19 października 2006 - 13:46

Strona gotowa do druku
WH40k
Gdy słońce niebo pierwszymi promykami przetyka a w oddali słychać plusk górskiego strumyka
gdy budzą sie prości ludzie ze snu
-na skale pojawia się cień, maszyny, behemota, imperialnego drednota.

Nie straszna mu chaosu flota ani Andrzej Gołota, na nic Linia Maginota.
Nikt nie pokona drednota!! Nawet Chuck Norris z pół-obrota...
Prędzej skona psia jego mać.

On biegnie i hasa po łąkach i lasach, przemyka od kamyka do strumyka.
Gdzie przejdzie tam ścierwo znika.
Z lewej - assault cannon, z prawej close combat łepon.
Toż to ci przecie i On!
Drednot- przyjaciel sierot.

Drednot ma liczne walory i cnoty nie to co zwykłe roboty
np: R2D2 - chuj do lania
od Lucasa co po sądach sie gania.
Leczą ręce drednota, wie to każda ciemnota,
kalekie istoty lgną doń chcąc uścisnąć jego dłoń.
nawet orki-rzadka hołota
mają respect dla Niego...Drednota.


Notatka: Autor: Madprofesa


Komentarze

Verbal
19-10-2006 - 13:53

Długo czkałem na oficjalną zgodę Madprofesa na publikację. Doskonały poem i cieszę się, że zawisł właśnie u nas :D

Pozdro

V.

ES
19-10-2006 - 14:06

Ten wiersz wyzwala we mnie pokłady niepohamowanej wesołości. Kładzie mnie na łopaty, mówiąc wprost :D Wielkie gratz dla Poety.

ibsen
19-10-2006 - 14:17

Taaak... Podczas pierwszego czytania mało nie zszedłem z tego łez padołu na skutek zakrztuszenia Kit-Katem, ze śmiechu oczywiście...Przez jaki czas nosiłem się również z pomysłem zmiany nazwiska na: Drednot Przyjaciel Sierot.

Ardis_deLeveren
19-10-2006 - 15:47

Oto wspaniały przykład na to, jak wielkie dzieła można stworzyć, gdy kogoś zainspiruje potęga Imperium. ;]

Jedna uwaga, jaką mam, to to, że Dred w prawej łapie ma katarynkę, lewą zaś wykorzystuje do ucisku ludu pracującego. Chociaż w sumie jak się patrzy na dreda z pozycji ofiary, to faktycznie AC jest po lewej... :P Zresztą, czepiam się. :P Great job, i tyle. =)

ibsen
19-10-2006 - 15:53

Ardis, czy jak lgniesz do dłoni, która leczy, to czy zastanawiasz się czy to dłoń lewa czy prawa? Szczególnie jesliś jest kaleką istotą? :-)

ES
19-10-2006 - 15:56

Sierotom też jest raczej wszystko jedno...

Ardis_deLeveren
19-10-2006 - 16:41

Święte schematy, od tysięcy lat powielane, nakazują, by Dred miał w prawej łapie perforator, a w lewej... Hmmm; łapę. :P A w trakcie indoktrynacji człowiek strasznie mocno się do pewnych rzeczy przywyczaja, i potem ciężko mu się powstrzymać... ;]

brother_bethor
19-10-2006 - 18:34

Taaak, psychowarunkowanie to straszna rzecz. Okropne spustoszenia czyni w szarej materii zwanej mózgiem.

@Madprofesa: świetna dawka absurdalnego humoru! Akurat coś dla wielbicieli twórczości Johna Cleese i S-ka. :D

madprofesa
19-10-2006 - 20:44

Dziękuję wszystkim za komentarze, chciałbym tylko dodać, że pomyłka z "łapami" może wynikać z faktu, iż tekst pisałem koło 4 nad ranem po nagłym przebłysku.

...to be continued...somehow...

Slaw
19-10-2006 - 21:04
Odkąd przeczytałem ten wiersz, nie mogę spojrzeć na figurkę drednota bez lekkiego uśmiechu. A może i podziwu dla wszechstronności. Naprawdę wspaniała literacka robota - tak warsztat jak i tematy są równie spójne w swojej humorystycznej absurdalności. Trafia w moje gusta w 100%.

Pozdrawiam i dziękuję
Sławek
cpt_Molo
20-10-2006 - 13:08

hehehe :] niezłe naprawdę niezłe, mi się podoba najbardziej druga strofa (tak to się w wierszu nazywa, nie? :P)