Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 1 gość i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
niedziela, 06 października 2013 - 22:00

Strona gotowa do druku
WH40k
Dzień jakiś taki dobry, ciepło jest, stąd wpis nadprogramowy. :-)

Subrosariuszom znany już projekt, który nie doczekał się rozwinięcia i nie doczeka już (to pewne, przynajmniej w pierwotnie zakładanej formie). A wszystko to wina nowego zestawu deathwingowego z całym mnóstwem bitsów.

Przed Tobą drogi czytelniku kapitan Kenzo z zakonu Sword Angels, sukcesorów Dark Angeli, dowodzący I kompanią potężnych terminatorów w pancerzach kościanego koloru. Powstał w czasach, kiedy bitsy tematyczne Skrzydła Śmierci znajdowały się tylko w wyprasce weteranów DA, nie było rozróżnienia na rodzaje power weaponów, kobiety były ładniejsze, a wódka mocniejsza (a może właśnie odwrotnie).

Tak zwany „background”: DA kiedyś nie lubiłem (w ogóle to dawno temu lubiłem tylko chaos 40kowy), ale I kompania działała mi na wyobraźnię. Ponoć grać się tym nie dało (pocieszne słowo „obsysać” oddaje doskonale opinie o DW i Aniołach w ogóle), ale odkąd problem $$ przestał być problemem (a pojawił się problem czasu na wydawanie tego $$), doszedłem do wniosku, że czemuż by nie. Korpusy 15 weteranów spożytkować miałem na projekt pod ogólną nazwą „Word Bearers” (niedokończony, a jakże!), stąd bitsów trochę miałem. Była też 5ka terminatorów i Dreadnought z (kupionego dla rulebooka) AoBR. Drogą kupna-wymiany udało mi się wejść w posiadanie jeszcze kilkunastu AoBRowych termosów i dreada, dokupiłem także standardowy zestaw młotkowych i strzelających terminatorów, trochę bitsów z mrocznego raju/bitspudla i wziąłem się do roboty. Efekt pierwszego podejścia można podziwiać na zdjęciach poniżej. Nie przepadałem wtedy za stylistyką DA z tym ich skrzydlatym aniołem skrywającym oblicze pod kapturem. Za to miecze w otoczeniu skrzydeł były całkiem w pytkę. Stąd wzięła się także nazwa zakonu. Oraz wygląd broni – kapitan Kenzo uzbrojony został w tarczę burzy oraz młot grzmotu, który przyjął formę wielkiego miecza (w końcu Anioły Miecza, nie?). Chciałem się skupić tylko na I kompanii i zmontować tak ze 3-4 składy, 2 dready oraz HQ w postaci kapitana i kapelana. Powstał tylko WIP głównego szefa (którego już nawet nie ma - rozmontowałem go /ach te magnesy/, a bitsy zasiliły stosik przeznaczony na zbudowanie I kompanii, ale… Mrocznych Aniołów. To długa historia, nie pytajcie).

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/sword%20angels/captain1.jpg
http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/sword%20angels/captain2.jpg
http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/sword%20angels/captain3.jpg

A skąd wzięło się imię? Chłopcy mieli pochodzić z planety Sephora, więc odpowiedź powinna nasunąć się sama… ;-)