Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 1 gość i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
czwartek, 26 grudnia 2013 - 23:49

Strona gotowa do druku
WH40k
Pierwszy mój wpis w tym roku dotyczył nurglowego drednoughta. Przez jakiś czas coś tam przy nim nawet rzeźbiłem dalej, ale koniec końców na długie miesiące powędrował w odstawkę. Z racji odkrycia w miarę prostej metody nakładania GSu na model, celem oddania jego dedykacji Nurgle’owi (wg mojej wizji), wróciłem do dreda i efekty można „podziwiać” poniżej.

Nadal to WIP, ale już całkiem zaawansowany. Do końca roku raczej szans nie ma, żeby go skończyć, ale styczeń jest prawdopodobny (bez malowania ma się rozumieć).

Zmieniła się koncepcja nieznacznie – iron halo zastąpił banner (z regimentu orków do WFB). Jest wyjmowany, co ułatwi transport modelu . IMHO wyszło to nawet na plus. Półobręcz trafi na drugiego dreada, którego rozpocząłem całkiem dawno temu (z 6-7 lat na pewno) , a który nosi wdzięczne imię Szalony (od ozdoby sarkofagu) i do którego również się przymierzam (w stylistyce word bearers najprawdopodobniej, czyli dużo ozdobników w postaci ikon, zwojów, itp.).
Wzorem oblitów i temu dredowi wyrosło kilka kolców. Ograniczona ilość bitsów tego typu nie pozwoliła mi poszaleć i pewnie więcej kościanych wyrostków nie dodam. W planach mam kilka „wypustek” z green stuffu.
Pojawił się też pomysł na sarkofag – wielkie oko, które wykonałem z koralika znalezionego z szkatułce z biżuterią żony, obklejone GSem. Zrezygnowałem na ten moment z paszczy pełnej ostrych zębów (głównie z braku skila).
Broni jeszcze nie ruszałem. Brak mi bazy, czyli frag cannona od furioso, żeby zbudować reaper autocannon. Podobnie ma się rzecz z mackmi mocy (power scourge) – tu wykorzystam lasher tendrils od mauler fienda. Dreadnought thunder hammer i multi-culti-melta rozpoczęte, nieskończone.
Podstawka jednak zostaje ta sama – czeka na szpachlę i małe dodatki w postaci czaszek/hełmów. Ma magnesy (tak jak i dread), choć właściwie to nie wiem dlaczego – każdy model i tak ma własną podstawkę.

Zdjęcie stanu wyjściowego (dla przypomnienia):
http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/My%20Chaos%20Space%20Marines/WIPs/nd1.jpg

I po „nurglowaceniu”:
http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/My%20Chaos%20Space%20Marines/DSC04570_zps0d14cee6.jpg
http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/My%20Chaos%20Space%20Marines/DSC04579_zpsbf86899f.jpg
http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/My%20Chaos%20Space%20Marines/DSC04580_zps37ecac9a.jpg
http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/My%20Chaos%20Space%20Marines/DSC04575_zps04d88dba.jpg
http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/My%20Chaos%20Space%20Marines/DSC04576_zpsa3e80043.jpg
http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/My%20Chaos%20Space%20Marines/DSC04577_zpse1947e3c.jpg
http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/My%20Chaos%20Space%20Marines/DSC04581_zps59f4c7c5.jpg

P.S. Zupełnie nieświadomie zrobiłem fotki na tym samym tle co poprzednio, czyli pudełku po nożykach modelarskich. Przypadek? Nie sądzę… ;- )
P.S.2. Jak mi czas pozwoli, to będzie jeszcze jeden wpis przed 2014 r.