Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 1 gość i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
czwartek, 02 stycznia 2014 - 09:18

Strona gotowa do druku
Inne
Ciężko mi się przyznać (głównie przed samym sobą), że 2013 to był (k)rok milowy dla mnie jeśli chodzi o hobby. Wróciłem do chłopkowania i – co ważne – mam się z tym całkiem dobrze. Coś tam czasem poczytam, umyślę, skleję, fotki cyknę i opublikuję. Nie za często, ale jest nieźle.
Co prawda armii jeszcze nie zmontowałem, tak jak to zakładałem w lutym, ale nie jest to najważniejsze. Grać nie gram (na ten moment), więc skupiam się na aspekcie „modelarskim” – na ile skill oraz portfel i żona pozwala (a może w odwrotnej kolejności powinienem napisać?)
Efekty ubiegłorocznych prac zobaczyć można w zamieszczonych na stronie wpisach (których powstało 17 w roku 2013).
Jest też kilka rzeczy nieopublikowanych (np. 9 osobowy skład CSMów czy WIPy 2 czarowników), ale generalnie zrobiłem to, co na zdjęciach widać.

Mocno jestem zaskoczony (pozytywnie) ilością odsłon strony. Bywa różnie – dużo zależy od dnia (raz 200 raz 500). A 30 grudnia było ich aż 1302 :-). Żeby nie było – każde otwarcie SubRosy (dowolnego wpisu) jest liczone przez system, jako nowa odsłona, więc realnych (unikalnych) odwiedzających jest znacznie mniej. Niemniej jednak, licząc że ok. 90% z w/w liczby to były roboty internetowe, to i tak zostaje nam 130 odsłon. Nawet jeśli połowę tej liczby generowałem ja (sprawdzając co chwilę, czy jest jakiś nowy komentarz ;-) ), to i tak zostaje nam grubo ponad 60 odsłon, które można przypisać Czytelnikom. Sukces. Nie umywa się to oczywiście do lat świetności SR, kiedy odsłon dziennych bywało nawet 2 razy więcej (rekord to 2746 odsłon w dn. 27 października 2008 r.). Niemniej jednak zawsze to miłe, że nie pisze się w pustkę.

Planów hobbystycznych na rok 2014 nie robię, postanowień noworocznych nie było – co ma być, to będzie, „zgodnie z hasłem przewodnim SubRosy: Nic Na Siłę” (cytując klasyka ESa).

I tyle na dziś. Zapraszam(y) po nowe wpisy (już niedługo).