Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 1 gość i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
czwartek, 20 marca 2014 - 21:17

Strona gotowa do druku
WH40k
Do tej pory wspominam sesje Zewu Cthulhu rozgrywane naście lat temu. Pogonie za Nienazwanym przeplatane z Wielką Tajemnicą. I macki. Wszędzie macki. Stąd, jak tylko zobaczyłem płaszczkę w roli heldrake’a, to wiedziałem, że mój smok też taki będzie. Tylko trochę inny.

Koncept jest klasyczny – odwrócony heldrake, którego… wylot silników (mówiąc łagodnie) staje się paszczą, a szyja zostaje ogonem. Dodatkowo macki od maulerfienda, jako przednie odnóża czepno-bojowe oraz redukcja skrzydeł. Dedykacja Panu Zarazy, przy czym bez specjalnego przerabiania modelu pod tym kątem (znaczy mutowania).

Moja wizja to dość mocne znurglowacenie modelu (metodą zastosowaną na dreadzie) oraz przechodzenie nabrzmiałego ciała w skorodowany pancerz i odwrotnie. Dodatkowo zmiany polegają na zastosowaniu skrzydeł od Balroga (które przeleżały u mnie chyba z 10 lat - kupiłem je z myślą o demonicznym księciu, ale okazały się trochę za duże. Sprzedać było szkoda, więc wylądowały w pudełku z bitsami). Trzeba było je przyciąć trochę, tak żeby nie blokowały wklejenia tylnych szponów. Część kościanych wypustków na końcach skrzydeł zostanie zastąpionych metalowymi. Pomysły na tylne odnóża są dwa – albo wspomniane szpony, albo dodatkowe miotacze ognia. Co do ognia, to udało mi się okazyjnie nabyć trochę bitsów od demonów, wśród nich także pozostałości po rydwanie Tzeentcha – baleflamer będzie jedyną bronią, więc wkleję wielki płomień w paszczę (plus ewentualnie 2 mniejsze zamiast szponów). Taki jest przynajmniej plan – zobaczymy jak będzie to wyglądać na żywo – czekam na przesyłkę. Macki są dołączane na magnesy – żeby łatwiej było malować i transportować. 6 otworów, które nie mam pojęcia czym były w oryginale (4 na górze i 2 na spodzie), zostaną oczami – odpowiednie koraliki w szkatułce żony już znalezione. Ogon to połączenie szyi, kościanego ogonka oraz szponu.
Dużo trzeba greenstaffować, nie mówiąc już o przeróbkach pod Nurgle’a, ale początek wygląda obiecująco.

Czas na zdjęcia. Przypominam, że to WIP.

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/hm1_zps77e6e6cb.jpg

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/hm2_zps02716331.jpg

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/hm3_zpsd8cad819.jpg

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/hm4_zps79e34edf.jpg

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/hm5_zps555fdb21.jpg

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/hm6_zpsccd0a4b9.jpg

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/hm7_zps6b15b9c9.jpg

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/hm8_zps470eb180.jpg

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/hm9_zpsa7219e08.jpg

http://i102.photobucket.com/albums/m116/de_wil/hm10_zps2070e829.jpg


Komentarze

ES
24-03-2014 - 13:03

Rewelacyjny model, już teraz, mimo niewykończenia. Kupowałbym. Szczerze mówiąc, mógłbym taki mieć na półkę, nie wiedząc nawet, co to dokładnie jest. Bo że jest to coś więcej niż jakiś tam smok z 40k, to jestem pewien. Bliżej mu do Wielkich Przedwiecznych, bez wątpienia. Wielkie, szczere gratulacje.

de_wil
25-03-2014 - 21:23

A dziękuję. :-)

Model pewnie trafi właśnie na półkę. Za jakiś rok lub dwa, jak już go skończę. ;-)

Skoti
06-04-2014 - 22:17

rewelacyjna i jakże prosta konwersja!