Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 1 gość i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
czwartek, 26 października 2006 - 12:52

Strona gotowa do druku
WH40k
Inkwizytor Stöcke był nie w humorze. Pomimo rozstrzelania 245 gwardzistów, przerobienia ich na serwitorów, anihilacji ponad dwustu z nich, przeprogramowania pozostałych, anihilacji 23 kolejnych, a następnie kolejnego przeprogramowania dwóch ostatnich serwitorów .... nadal źle nosili obiady! Ba! Gorzej! Nikt nie chciał mu nosić tych pierdzielonych polędwiczek z terkotek kalibańskich!

A przecież tyle się namęczył! Wysłał 2 krążowniki na poszukiwanie terkotek..... pokonał zwiad Mrocznych Eldarów. Własnoręcznie!! Własnoręcznie za pomocą dwóch regimentów Gwardii zniszczył obronę na planecie Gishowietzz VI, a bronili tej planety nie byle jakie wojska! Sami Kosmiczni Marines Chaosu z Kohorty Sokleskiej!
A potem osobiście przybył na pole Jego chwały i osobiście wybrał najlepsze gatunkowo turkotki...

No nic. Grunt, że dogadał się z przedstawicielami Ordo Xenos i uzyskał dokument Permishyn ZHIIc Załącznik 23xc...co oznaczało zgodność DNA turkotek z doktryna imperialną o żywieniu białkowym. Krótko - z białkami turkotek nie wchłaniały się żadne cząsteczki pochodzenia warpowego.

Czyściutkie mięsko kurna! – pomyślał Stöcke. No to teraz sobie cos zjemy......

Wyszedł przed gabinet. Wydarł się z całych sił:
- Dwie polędwiczki! Tylko średnio przypieczone!!!! Jak mi który znowu użyje meltagunów do pieczenia turkotek to nogi z dupy powyrywam!!!! Nie gorzej!!! Wyrwe dupe z nóg!!!! Bez nóg się żyje!! Bez dupy jest to niemożliwe!!!! ZROZUMIANO!!!???

Darł się już teraz zawsze – od czasu, kiedy nastąpiło jakieś dziwne zwarcie w interkomach pokładowych krążownika, które spowodowało spięcie w głównych chipach serwitorów, które z kolei spowodowały przeładowanie zasilania systemów bojowych okrętu.....no i jakimś dziwnym trafem odpalone zostały torpedy prosto na pozycje gwardii..... No. Raport w każdym razie tak stwierdzał. A jak raport tak stwierdzał to tak jest!

Długo mam czekać!!???? – wrzeszczał Inkwizytor. Dlaczego nikt nie chce mi nosić obiadu!!!!??? Snaga!!! Do mnie!!

Na korytarzu zmaterializował się Snaga.
- Tak o Wielki? – natychmiast zapytał porucznik Snaga.
- Co o wielki? – cięta riposta Stöcke przecięła powietrze i doprowadziła do interferencji fal dźwiękowych płynących z ust porucznika.
- Wielki Inkwizytorze!! – natychmiast dopowiedział Snaga salutując.
- No!!! To wiesz jak jest! - ryknął Inkwizytor.
- Wiem! – odpowiedział porucznik!
- Gówno wiesz mały człowieczku!!!!! – kolejna błyskotliwa, celna uwaga inkwizytora zapędziła zwykłego żołnierza w kozi róg.
- Tak jest! Wielkie gówno wiem o Mały Inkwizytorze! Znaczy...... odwrotnie Sir! – poprawił się drżącym głosem i już lekko przybladły porucznik....

Zapadła chwila ciszy. Porucznik nie wiedział czy jest to chwila ciszy przed jego wyrokiem. Czy Inkwizytor ma dla niego jakieś zadanie....

- Mam do ciebie pytanie żołnierzu! – rozpoczął odrobinę spokojniej Inkwizytor..
- Uffff – pomyślał Snaga
- Dlaczego nikt nie chce mi nosić obiadów? – zapytał, cedząc słowa Stöcke.
- Kurwa..... ten zaś zaczyna ...– wyszeptał porucznik...
- Co mówiliście?
- Eeee.. nie nie.... no ... chodzi o to że najnowsze oprogramowanie dla naszych serwitorów nie spełnia Twych standardów i wymagań Panie.
- Przeprogramować – westchnął Inkwizytor.
- Ależ Inkwizytorze! Chodzi o to że....
- Przeprogramować natychmiast !! – tym razem Stöcke już nie wzdychał.
- Po raz dziewiąty o Panie!?? Mózgi im się zlasują! Już i tak piepszą jak powaleni!!!! Jeden zaczął malować w wolnych chwilach! Inny zaczął recytować wiersze do jakiegoś Aun Shi! Dwóch innych odleciało w awaryjnych kapsułach ratowniczych na inna planetę i nie ma z nimi kontaktu!! Jeszcze inny o Panie...... zgubił Twą cenną figurkę.... szukał w tak nieprawdopodobnych miejscach jak magazyn broni. Gdy tymczasem sam wiesz, o Wielki Inkwizytorze, gdzie była.....zwyczajne sturlała się pod biurko....
- Migał się od wypucowania jej, ot co!! Zresztą Wielka Inkwizycja się nimi wszystkimi zajmie. Dosyć obijania się. Powiadam – ciągnął Stöcke – przeprogramować pozostałe egzemplarze!

- Tak jest – odpowiedział zrezygnowanym głosem Snaga.

- Zdrzemnę się chwilkę – zapowiedział Inkwizytor ziewając. Proszę dać mi znać, jak wszystko będzie w porządku.

-Tak jest o Wielki! – zasalutował Snaga......o Wielki Inkwizytorze! – zdążył dodać porucznik zanim Stöcke nabrał powietrza i wybuchnął na niego....

***

- Rozpocząć procedurę kasowania pamięci serwitora XL 244 i 245 – powiedział spokojnie porucznik Sanga do osobistego interkomu. Po chwili ciszy kontynuował:
- Nie..... a skąd mam wiedzieć..... jesteście za bardzo dociekliwi oficerze medyczny Gey!
Cały czas miał problem z tymi Geyami – dwoma oficerami medycznymi, bliźniakami – Maxem Geyem i Robem Geyem, którzy zawsze omijali normalnie stosowane procedury i eksperymentowali w tych swoich laboratoriach! Nie cierpie tych Geyów – pomyślał Snaga. Dosypie im kiedyś coś do puszek Imperial-Coli.... może dosypać im słynnej trucizny na dworach niektórych władców – NOLKYZ? W kręgach zaufanych zwanego „składnikiem B”? Pomyśli się .........

***

Inkwizytora zbudził hałas na korytarzu....
- Co tam się dzieje? – zapytał retorycznie wstając.
Drzwi gabinetu otwarły się z hukiem. Stali tam obaj barcia Geye mocując się z piszczącym i śliniącym się serwitorem... ale....... na rany Imperatora!! Co ten serwitor robi z porucznikiem Snagą?????!!!!!!!!!!!!!!!!
- Co tu się dzieje do ciężkiej cholery!!!!!! – zagrzmiał Stöcke.

- O ..... Największy.......Imperatorze Stöcke.....uhhh....na pomoc... o Wielki...on ..... ten serwitor ..on....uhhhh ..... o Wielki pomóż mi – rytmicznie wysapał Snaga.

- Co wyście narobili!!?? – zapytał kompletnie zaskoczony Inkwizytor.

- To...wina........ Geyów...mój ...Panie – Snaga bardzo wyraźnie tracił siły, w miarę jak serwitor przyspieszał swoje ruchy.
-To nie prawda mój Panie!!!! – odparł jeden z Geyów. Doszło do jakiegoś spięcia....no i ten serwitor.....

-Milczeć! Znowu eksperymentowaliście!!!! – ryknął Stöcke

-Ależ Inkwizytorze! Jako oficerowie medyczni mamy prawo do.....

- PRAWA!!!!????? Macie prawo zdychać dla Imperatora! – wrzeszczał, kompletnie już czerwony na twarzy Inkwizytor.

- Uhhh...uhhh..uhhh... – powiedział porucznik Snaga.

- Zamknij się Snaga! Wy też się zamknąć! Co to za burdel! Dawać natychmiast Kodeks Moralny Krążowników Floty Imperialnej! Natychmiast!!!!

- Nie ma tutaj – odparł zaskoczony jeden z braci Geyów. Tutaj chyba jego moc obowiązująca nie sięga Inkwizytorze...no ale jest na mostku numer XD3, na poziomie 3.1 u kapitana Gierr`Tycha.

- Co??? Gdzie jest??? – zapytał otępiały Inkwizytor....

- Jest na mostku numer ....

- Zamknijcie się!!! Słyszałem za pierwszym razem!!!! – krzyknął Stöcke

- Ukhh....khhh..ufffff.... – wysapał Snaga

- Zamknijcie się Sierżancie Snaga!!!!!

-Po....ru.....czni......ku......- sylabizowanie porucznika Snagi było coraz słabsze....

- Dawać Kodeks! Zaraz......gdzie był ten interkom........ - Stöcke nacisnął jeden z klawiszy na swoim panelu dowódczym.

- Mostek numer...numer...ileś tam? Znaczy....Halo! Wy tam po drugiej stronie ...... Macie tam Kodeks......czy macie tam Kodeks Moralny Krążowników Floty Imperialnej....

Niestety Wielkiemu Inkwizytorowi odpowiedziała tylko cisza.


Jedynie monitory zamigały radośnie różnorakimi barwami...................


Komentarze

elCom
26-10-2006 - 13:13
no rzeczywiście hardcoroe'owe  i politycznie nie poprawne Wielki Inkwizytor Stocke rzędzi !! 
elCom
26-10-2006 - 13:14

*rządzi miało być :D


26-10-2006 - 14:21
Oj tak, niepoprawne, ale lepiej zostawić ten temat w spokoju.

Monitory sobie radośnie migoczą. Pytanie, czy ten mostek jeszcze istnieje? :D

26-10-2006 - 14:24

to byłem ja, brat Bethor

madprofesa
26-10-2006 - 21:07
madprofesa
26-10-2006 - 21:12

Kurcze, klawisz mi sie jakos wcisnął i komentarz pusty poleciał. Dobrze, że monitor nie zamogotał:)

Bardzo hard corowe, strach pomysleć co będzie w 4 częsci;)

A tak wogole to dziwne, że kapitan Gierr Tych takich medyków tolerował.


26-10-2006 - 22:32

Ha. Kapitan Gierr`Tych jest bardzo tolerancyjny. Wystarczy TYLKO w Imperatora ;)

PS. Ogóolnie wzbraniałem się trochę z zamieszczeniem 3 częsci - z dwóch powodów - 1) troche hardkoru jest, 2) pełnię tego tekstu (o ile taka w ogóle istnieje ;) ) potrafi poznać tylko kilka osób.... tj. gronmo redakcji - Verbal, Ibsen, Slaw, ES, Skoti i imć Dymitr Wileński de_wilem zwany ;) Do tego pewnie dochodzą uczestniecy słynnej dyskucjie nie-40stkowej na 40-stkowym forum HLOSa (40stkowym w zamiarach)..... a więc nasza miodziowa maskotka Sokles, poza tym Bethor, Troyan and fakin`don`t remembertherest

PS.

Jeżeli napisałem siekie gupoty to proszę zwalić to na 0,5 Smirnogffa które włanie wypiłem....

Peace and do not forget for da WAR in 40 milennium

MOrkai

Slaw
27-10-2006 - 06:36
0,5?
Nie wierzę Sebastianie, żeby 0,5 Smirnofa mogło być dla Ciebie przyczyną pisania głupot . Tak 1,5 to zaczynam rozumieć, ale z tym 0,5 to coś kręcisz .

Poza tym Stocke dał jak zwykle popis Inkwizycyjnej sztuce kamuflażu i teraz już wszyscy uważają go za największego kretyna na świecie. Ale poczekajcie na moment aż pokaże Wam swoje prawdziwe "ja".

Sławek
Verbal
27-10-2006 - 07:41

Zgroza ... cenzura na Sub Rosie ... zgroza ;) ... No dobra nawet po cenzurze jest jak zwykle doskonale :)

Morkai
27-10-2006 - 07:43

No....faktycznie Smirnoff nie wpłynął chyba za mocno. NIc mądrego nie napisałem :D

Verbal
27-10-2006 - 07:55

A dziś repeta :]

Ardis_deLeveren
29-10-2006 - 23:17

Nu... Już myślałem, że trzeciej części nie będzie. ;] Biedny Snaga... ;)