Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 2 gości i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
poniedziałek, 15 stycznia 2007 - 10:42

Strona gotowa do druku
Inne

Księżyc … obol srebrzysty złożony na języku umarłego dnia, rozświetlał wilgotny bruk uliczki, którą niczym mityczny Acheron przemierzało panów trzech. Otwory gębowe krat ściekowych syczały wyziewem gorącym, przebiegającego poniżej kanału, schronienia setek krwistych plam, oczu, nacji szczurzej i piszczącej.


Skuszony dźwiękiem takim piszczącym orkiestry gryzoniej kot czarny, przeciął drogę panów trzech, którzy będąc pod władzą innego czaru, ignorując omen zły, podążali drogą swą, w górę ulicy prowadzącą. Na końcu wędrówki tej, lokal stary a obskurny, nędzny niczym nędza kulawego psa, stał. Szyld speluny owej już dawno wytarł wiatr a nazwę jej zapomniała nawet wiekowa wrona siedząca na jedynej w okolicy lampie.

Pan jeden nacisnął klamę mosiężną, a nieoliwione latami zawiasy zapłakały bólem tartej na wiór rdzy. Wnętrze przytułku przywitało wędrowców ciszą tak obcą dla miejsc podobnych szynkarskich, ziąb wbił się w kość, a w nozdrza wpadł uryny smród jedynego gościa, upojonego niczym wieprz tłusty, zarżnięty, z głową na stole leżącą nieżywą. Za kontuarem baru obskurnego olbrzym spasiony stał, wycierając łapy włochate, obrzydliwe w równie obrzydliwy, plamami tłustymi upstrzony fartuch, będący raczej szmatą podłogową, której kolor pierwotny pamiętały jedynie mole ją żrące. Troll ów barman skinął niechętnie głową i gestem ręki krótkim wskazał stół w rogu jeszcze mroczniejszym ustawiony. Panów owych trójca rozsiadła się na taboretach niewygodnych i naciągnąwszy kaptury głębokie w jeszcze większej czerni twarze poukrywała. Ciekawy postaci owych szynkarz przyniósł niezamówioną szczynę, której piwem nazwać nie można było i odprawiony rzuconą na podłogę monetą wrócił na swoje plugawe stanowisko, za równie plugawym blatem baru plugawego.

Pozbywszy się natręta panów owych pochłonęła dyskusja pasjonująca jakaś zapewne, przecinana rechotem złowrogim, któremu akompaniowały dźwięki kładzionych na stole utensyliów. Pokaźnych rozmiarów księga, zwój jakowyś i rzecz najważniejsza, sędzia i wyrocznia, ostateczny doradca i przyjaciel trójki całej … sześcian z wybitymi punktami farbą zalanymi, kością zwany.

Pan jeden wziął kość w rękę, zważył na szczęście chuchnął i rzucił. Kość potoczyła się głucho po blacie i zatrzymała się. Rzucający wyszeptał wynik, a siedzący po prawicy mężczyzna wyrok ze zwoju odczytał. Wyrok on wnosząc z nerwowego westchnienia nie zadowolił do końca pana trzeciego. Jęli się więc owi panowie naradzać i po chwili kość w dłoni powędrowała wysoko, by za moment rozpocząć swój lot w stronę stołu. Wszyscy trzej jak siedzieli tak zamarli, kiedy kość odbijała się od twardej stołu powierzchni, czas zatrzymał się a cała trójka z zamkniętymi oczyma oczekiwała ciszy, która nastać musiała, kiedy sześcian skończy swój taniec. Stuk, stuk, stuk niczym metronom dyktowała takt nieuchronnemu, a kiedy zaległa cisza pan jeden po drugim zerkali kości owej oczy. Znów werdykt po cichu ogłosił zwój dzierżący mężczyzna i radość zapadła szalona.
- 5? Bazy hejwiłeponów DKoK, ZAJEBIŚCIE!!


Chichotom nerwowym, szalonym w swej treści końca nie było wyraźnie, aż wielkim piórem z ptaka dwugłowego ogona, zapisano w księdze ku pamięci wynik ustalony na owym spotkaniu. A kiedy już z trzaskiem zamknięto wolumin rzekł M. pan od kości, że kości zostały rzucone a dwóch towarzyszy, pan E ten od zwoju i V. pan sądzony, przyznało z pokłonem mu rację, myślom dając popłynąć w stronę nowego nabytku.

Notatka: ESowi dziękuję za zwyczajową konsultację i wtręt ;)


Komentarze

ES
15-01-2007 - 10:53
Tak, to była niezapomniana sesja... Taki eRPeG zakupowy.
Wierzę, że nie raz jeszcze przyjdzie nam się spotkać przy okazji tak radosnej a ekscytacyi pełnej :]
Morkai
15-01-2007 - 11:49

Tak po trochu rzec można, iż pan V. .... wygrał w losowaniu

Verbal
15-01-2007 - 11:52

Wygrał czy przegrał ... to nie ma żadnego znaczenia :) Ważne że potoczyły się kości (a raczej kość ;) )

Skoti
15-01-2007 - 15:13

He he niezłe to Verbalu. A możesz podac co się krylo pod innymi liczbami na kostce?? :D

Verbal
15-01-2007 - 16:15

O to musiałbyś zapytać Pana E. ... w końcu to on był tym od zwoju ;)

Skoti
15-01-2007 - 21:01

No dobra to Panie E co się kryło pod nastepnymi numerami na kostce :)

ES
16-01-2007 - 07:54
Dane dotyczące tej sprawy zostały zniszczone jako ściśle tajne.

Innymi słowy, archiwum w gg trzyma mi zapisy rozmów tylko przez 3 dni :D
Verbal
16-01-2007 - 09:02

Hmmm Panie E ... niemal jak u Inkwizycji :O

Ardis_deLeveren
16-01-2007 - 20:38

Uh. Tekst jest ciężki, i czyta się boleśnie, jak drut kolczasty przeciągany przez gardło. ;] Ale to efekt ewidentnie zamierzony, więc mogę jedynie pogratulować skutecznego wykonania. ;]

A poza tym, to całkiem fajny. ;]

Slaw
16-01-2007 - 20:43
Ja Cię doskonale rozumiem panie V. My też udaliśmy się na naradę. W trójkę. W ciemnym pokoju jeden z nas krzyczał: DUŻY, MUSI BYĆ DUŻY!!! Zadecydowaliśmy zatem, że będzie to Stormblade. Potem kolejny zaczął: Eeee .. tam, człowiek to se musi od czasu do czasu polatać. Przynaliśmy mu słuszność i zadecydowaliśmy, że będzie to Aeronautica Imperialism. Do czasu aż odezwał się ten trzeci. Powiedział: Pogodzę Nas - i tak wybraliśmy Valkirię, która jest DUŻA i lata.

Pozdrawiamy
Sławek, Sławek i Sławek
ES
17-01-2007 - 12:30

Masz rację Ardisie, efekt był zamierzony. Zaprawdę straszliwa to mordęga i utrapienie wybrać coś z oferty FW, gdy tak wiele cieszy oko... :)

brother_bethor
17-01-2007 - 20:49
Nie zawsze jednak jest to trudne. Zwłaszcza, gdy człowiek cierpi na inne schorzenia niż figurkofilia. W moim przypadku to jest dedalismus extremis i jedynym pytaniem było: "czy starczy kasy?" a nie co wybrać. :D Dzięki AI mam teraz okazję połączyć dwie moje pasje (czterdziestkę i lotnictwo) w jedno: . :)
Verbal
19-01-2007 - 07:30

Uh uh uh ... drutem kolczastym przez gardło ... szlag muszę nad sobą popracować :) Miałem nadzieję, że wyjdzie bardziej jak brzytwą przez gardło z gracją i precyzją ;)