Witaj. System subrosa rozpoznał cię jako: gość   :: wróć na stronę główną.
Online
Obecnie jest 2 gości i 0 użytkowników online.

Możesz zalogować się lub zarejestrować nowe konto.
poniedziałek, 02 marca 2009 - 19:42

Strona gotowa do druku
WH40k



Przeczytałem też "Mechanicum" ostatni jak na razie tom Herezji Horusa, autorstwa Grahama McNeilla. I mógłbym zawrzeć recenzję w słowie "spoko", ale myślę, że wymaga ono szerszego uzasadnienia. Autor stanął przed trudnym zadaniem, bo opisanie sposobu myślenia i funkcjonowania Adeptus Mechanicus nie może być zadaniem łatwym. O czym mogą myśleć istoty, co do których człowieczeństwa można mieć odrobinę wątpliwości, zwłaszcza uwzględniając fakt, że części biologiczne ich ciał stanowiąc wyjątki a za najpiękniejszy język uważają ciąg zer i jedynek. Oprócz tego istotnymi postaciami opowieści McNeilla są Princepsi, którzy też nie są całkiem normalni, bo dla nich z kolei synonimem słowa "anihilacja" jest słowo "chodzić". Udało się to Grahamowi moim zdaniem połowicznie. Bo i owszem opisy Marsa, jego kuźni, przemysłu, związku maszyny i człowieka są bardzo, bardzo fajne, ale też czasami brak mu konsekwencji. Jakoś tak czasami mało są logiczni Ci Mechanicus, ale może się czepiam. W każdym razie mam jeden zarzut pod adresem całej książki, zarzut formalny. Jest zbyt wielowątkowa. I czasami McNeill trochę się w tych wątkach gubi a z nim gubi się i czytelnik. Bo sama wielowątkowość nie jest problem pod warunkiem, że zachowuje przy okazji chronologię. A z tym tutaj bywa różnie. Czasami coś się dzieje w jednej części planety, a potem dzieje się w innej, ale po kilku stronach odkrywamy, że dzieje się wcześniej niż poprzedni wątek. Trochę to męczące, bo przez te kilka stron zastanawia się człowiek o co chodzi, czy coś źle zrozumiał czy co? Ale na szczęście nie psuje to całości w stopniu haniebnym. Przede wszystkim w książce padają pierwsze słowa wypowiedziane przez Imperatora. Wprawdzie aż dwa, ale za to jakże satysfakcjonujące. No i wątek główny jest ciekawy a zwłaszcza jego końcówka, w której po raz kolejny możemy odkryć, że Imperator miał plan, który zawiera w sobie wszystkie plany. W sumie to nawet bardzo wyrachowany plan i bardzo, bardzo długoplanowy plan. Mamy w książce katastrofy o skali kontynentalnej, mamy bitwy Tytanów, dziwaczne i nieco niebezpieczne eksperymenty, no i odpowiedź na pytanie dlaczego część z Adeptów Boga Maszyny zdradziło Imperatora. A akurat ta odpowiedź mi się podoba – bo jest logiczna. Polecam wszystkim.

Na koniec coś z zupełnie innej beczki. Nie wiem ilu z Was lubi komiksy, bo też z reguły traktuje się je mocno z przymrużeniem oka. W końcu dekady przygód superbohaterów zapracowały sobie na opinię komiksów jako dzieł raczej mało poważnych, płytkich, szybkich, łatwych i generalnie dla dzieci lub zdziecinniałych dorosłych. Są też oczywiście wyjątki i jeden taki chciałbym Wam bardzo szczerze polecić, bo mnie zachwycił. Nie będę oryginalny, bo chodzi tu o "Sandman'a" Neilla Gaiman'a. Pojedyncze tomy tej serii ukazywały się w Polsce od roku 2002 r. a teraz są raczej trudne do dostania. W każdym razie Egmont wydało zbiór pierwszych ośmiu opowiadań pod zbiorczym tytułem "Preludia i Nokturny". I nie mogę się doczekać tomów następnych. Każdemu kto ma ochotę na komiks prawie bez superbohaterów szczerze polecam.


Strona << | 1 | 2 | >>

Komentarze

Brat_Limak
03-03-2009 - 00:30
Pytanie
Czy opisywane w tej recenzji książki są dostępne w języku Polskim?
Morkai
03-03-2009 - 11:24

Fajnie Sławku! Flight... będzie moją następną książką (ciekawe dlaczego? :D ) Fajne recenzyjki - choć baaardzo króciutkie ;) Chętnie pogadałbym o tych książkach przy jakimś piwku ;)

Brat Limak. Odpowiem tak - jeszcze ich nie ma. Zdaje się, że ksiązki z Herezji Horusa są kolejno wydawane w j.polskim. Ale naprawdę polecam angielskie wersje. Nie są pisane jakimś szczególnie i bardzo trudnym angielskim, a i tak najlepiej warto po prostu czytać, nawet jak nie wszystkop w 100% da się zrozumieć. Przynajmniej ja mam niekiedy problemy ze zrozumieniem, ale ze słownikiem nie czytam. Wolę po postu czytać...

Z polskich wersji jest na razie tylko "Horus Rising", czyli "Wywyższenie Horusa"

Ardis_deLeveren
03-03-2009 - 20:09

Smutek i żal... Bo aktualnie odkładam na nowego kompa i średnio mnie stać na książki, a po przeczytaniu tej recenzji dostrzegam konieczność zanabycia kilku. Good, good recenzja, Sławku. :]

Inkq
03-03-2009 - 23:00

Dzięki Slaw za recenzję. Niestety aktualnie brak czasu powoduje że przesunę lekturę tego cyklu na wakacje, może wtedy mi się uda. :P

ES
05-03-2009 - 14:02
Recenzje niby mini, ale treści w nich sporo i na pewno zachęcą tego i owego do lektury. A jednego takiego to może popędzą, żeby skończył i dał się wreszcie oświecić

Sam przeczytałem wszystkie powieści cyklu poza Mechanicum i jestem zadowolony, choć z pewnością jedne powieści są lepsze, inne słabsze. Większość z nich jednak się broni, do tych drugich wypadnie mi zaliczyć nie recenzowaną jeszcze przez Slawa Battle for the Abyss, choć i tam są rzeczy ciekawe. Z opinią na temat Descent of Angels poczekam na drugą (jak się spodziewam) część, czyli zapowiadaną Fallen Angels. Inaczej niż Slaw, Fulgrima mam za rzecz jednoznacznie bardzo dobrą - powieść jest po slaaneszowemu rozpasana, tak fabularnie, jak i objętościowo (zdecydowanie wykracza poza zwyczajowe w serii 416 stron). Poza klasyczną trójcą otwierającą cykl najbardziej polecam Legion - powieść, w której po czterystu stronach ostrej jazdy czytelnik dostaje w łeb Nową Optyką.

Ogólnie - czytać!
Wosho
08-03-2009 - 23:23
Fulgrim
Nie zgadzam się co do Fulgrima..
Jak czytałem tą część to było mi autentycznie smutno gdy następowała jegprzemiana i mimo że wiedziałem jak się skończy to do końca miałem nadzieję że może jednak coś się zmieni..
ibsen
12-03-2009 - 18:24

Się nadal dość mozolnie przebijam przez "Horus rising" a to dlatego że ciągle mam z boku kilka książek czytanych symultanicznie i niestety dzieła z Black Liberary przegrywają w przedbiegach z taką konkurencją jak Truman Capote czy Jose Lesama Lima. Ale przeczytam, bo mnie Sławku zachęciłeś i choćbym się miał zesrać, zgłębię tajemnice tej pier....olonej herezji. Tak w ogóle to fajna recenzja ;-)

Skoti
10-05-2014 - 21:47

właśnie skończyłem "Legion" i......... ja chcę więcej. Mam nadzieję, ze Legion Alpha dozeka sie kontynuacji w całej serii. Książka jest po prostu MEGA!!!